| scania-tuningblog - archiwum: "Daj głos!!" |
|
strona główna |
2004-10-08 22:58:45 "Daj głos!!""Wygląda fajnie, tylko brzmi słabowato - jak traktor na polu" - z taką opinią wyskoczył nasz kolega. Tym samym zasugerował kupno tzw. tyfonów i przyczepienia ich na samochód. Jako, że nie chcieliśmy wydawać kasy na to, postanowilismy dać sobie spokój. Ale Mariusz nagle mówi do mnie tak: "przecież ja przy jelczu miałem kiedyś taką jedną trąbe". No to jazda do warsztaty i szukamy. Po paru minutach znaleźliśmy - kawałek metalu pokrytego cienką warstwą chromu, który poodpryskiwał i zostawił pole dla korozji. Mariusz sie zniechęcił, ale ja wziąłem szmatke, paste i zacząłem polerować. Po kilku godzinach, oprócz kilku głębszych wżerów nie było widać śladu rdzy. Gdy podłączyliśmy trąbe do sprężąrki, do naszych uszy dobiegł wspaniały odgłos niczym z amerykańskich traków, albo wręcz syreny pociągu podmiejskiego:) Jednak teraz pojawił sie nowy problem - nie ma czasu i mozliwosci wiercić dziury i doprowadzać instalacji przez całą kabine - dopiero co przedwczoraj odczepialiśmy całą tapicere w środku. No wiec inny pomysł przyszedł nam do głów: -"Albercik, podnoś kabine". Już sie chyba domyśliliście, że tyfon wylądował pod kabiną. Przymocowany został do śruby która trzyma plastikowe nadkole, dzieki czemu w miare sztywno siedzi. Trąba skierowana jest do przodu i wychodzi tuż obok poduchy, tak, że jak sie podniesie maske, to można zajrzeć do środka trąby. No to jak już brudna robota była zrobiona, to trzeba było podłączyć sprzęt. No i znowu zaczęła sie jazda - jak to podlaczyć: jest przewód, jest trójnik, zaworek ciągany do sznurka - brak. I wlasnie... Co teraz. Fabryczny klakson wygląda tak - jest to plastikowy ślimak, do którego dochodzi przewód z powietrzem od butli. Wbudowany jest zaworek z elektromagnesem, który otwiera się w momencie nacisnięcia kierownicy i dopuszcza powietrze do piszczadła i daje ten tandetny fabryczny sygnał. Możnaby było zastąpić fabryczny klakson trąbą, pod warunkiem, że ma sie zaworek odpowiedni. Ale jako, że go nie mielismy byliśmy w kropce. Ale przypomniało mi sie, że prawie wszystkie układy w samochodzie są włączane na powietrze. No, przynajmniej te w wiekszości bezużyteczne, takie jak... hamulec silnikowy:) Popatrzyłem troche, odkręciłem jedną rurke, przykręciłem do trąby i wuala! Trąba jest właczana teraz przełącznikiem od silnikowego (tymczasowo nieaktywny:)). Co prawda, nie chodzi tak jak sobie wymarzyliśmy, bo jednak tam jest troche mniejsze ciśnienie i w efekcie jest ciut cichsza od zwykłego klaksonu, to jednak można bez problemu trąbić i chwalić się:) A zaworek? Owszem, już byłem w hurtowni się dowiedzieć. Usłyszałem cenę - 80zł za kawałek mosiądzu chyba. No ale... Chcesz dobrze brzmieć, to musisz troche zapłacić... cnd skomentuj (2) |