Proszę oglądać stronę pod adresem WWW.SCANIA-TUNING.PL !!!!

2007-09-03 23:42:37
Nic dwa razy się nie zdarza...? A jednak!
Mimo, że już prawie 2 lata temu pożegnaliśmy się z naszą pierwszą księżniczką, dziś wraca ona w szeregi ekipy Scania-Tuning.pl. Dlatego kto wie, co jeszcze moze się w tym dziale wydarzyć...;) Wpadajcie co jakiś czas i sprawdzajcie, czy znów nie wymyśliliśmy czegoś odjechanego:)
Trzymajcie sie!

skomentuj (0)


2006-03-18 18:20:22
Koniec pewnego etapu
Od jakiegoś czasu nie pisałem nic na blogu, ale teraz sądzę, że okazja jest odpowiednia.
Otóż, przekazuję, dla jednych smutną, dla niektórych obojętną a dla jeszcze innych radosną informację...

Nasza księżniczka, która była przez prawie 2 lata prezentowana na tej stronie, której wygląd i naszą pracę nad nią aktywnie komentowaliście, została sprzedana.
Szczegóły niech pozostaną tajemnicą. Obiecujemy jednak wszystkim, że już niedługo pojawi się kolejna kandydatka na Miss, którą się czule zaopiekujemy, i nadal będziemy zdawać Wam z tego relację. Już niedługo znów będzie co czytać... i oglądać;) Cierpliwości. Póki co... Do zobaczenia:)...

skomentuj (3)
2006-01-25 11:51:46
ZMIANA ADRESU BLOGA
Witam wszystkich.
Z radością informuję, że strona www.scania-tuning.blog.pl od dziś zmienia adres na

www.scania-tuning.pl

Zapraszam do obejrzenia nowego wyglądu strony
Pozdrawiam wszystkich!!

skomentuj (0)
2006-01-11 15:19:47
Zamiana...
Witam ponownie.
Kilka dni temu, dotarł na miejsce przeznaczenia gryf scaniowski diodowy, który docelowo zastąpił napis SCANIA na tylnej ścianie. Gryf ma wymiary 50x80cm. Niestety daje mniej światła w kabinie podczas jazdy, ale robi chyba lepsze wrażenie z zewnątrz, ze względu na bardzo gęsto ułożone diody i ich różne kolory, oraz bardzo staranne wykonanie. Już nie pamiętam jak długo trwała realizacja zamowienia, ale około miesiąca.

Mam kilka fotek tegoż gryfa już zamontowanego, niestety - nie były robione na statywie, więc wszystie są poruszone. Jednak wybrałem kilka najlepszych i je tutaj zamieszczam, dla jako takiego rozeznania, jak to wygląda.

Pozdrawiam wszystkich!





skomentuj (4)
2005-12-31 19:46:20
Proszę o pomoc
Witam wszystkich

Pierwszym noworocznym prezentem dla znanej już Scanii zaplanowałem sobie, że będzie tuning wydechu. Tzn, oprócz tej rury co już jest zamontowana, chciałem zastosować taki element, który stosują holendrzy, czyli przejściówke, otwierającą przewód od kolektora. Mam zrobiony projekt, potrzebuję tylko spawacza z wyobraźnią i minimalnie znającego się na elektryce. Otóż, sprawa wygląda następująco:


Potrzebuję po prostu kogoś, kto mi to wykona.
Proszę o kontakt: gg:7866699 lub mailem na xenone@o2.pl

Pozdrawiam wszystkich w Nowym Roku!


skomentuj (1)
2005-09-07 19:22:27
Zawsze Coca-Cola
Witam
Tytuł notki powinien juz Wam chyba wystarczająco dużo powiedzieć:)
Otóż, natchniony przez mojego kolegę Michała (Ronal, BTC), który przesłał mi jedno ciekawe zdjęcie, postanowiłem ponownie chwycić się za kieszeń i kupić:
100 sztuk czerwonych rozjaśnionych diód
20 sztuk oporników
30 metrów kabla
3 paczki cyny.
No i wybrałem się do samochodziku, i rozpoczęły się prace. Projekt był taki, żeby na krawędziach tylnych spojlerów nawiercić dziurki co odpowiednią, wymierzoną długość, i potwykać w nie diody. Więc, pierwszy etap prac to było odkręcanie owiewek. Gdy już się z tym uporaliśmy, zaczęło się mierzenie i zaznaczanie miejsc na otwory, i na samym końcu ich wiercenie.

Gdy już nawierciliśmy 91 otworów dookoła całego samochodu, zaczęło się układanie diód na miejsca. Trzeba było pamiętać o dobrym ułożeniu nóżek (+/-) żeby nie ciągnąć plątaniny kabli (której i tak nie dało się uniknąć).

Robiliśmy wszystko stronami - czyli 1 strona samochodu na 1 etap. Niestety, cała praca, z wierceniem, podłączaniem itd zajęła bardzo dużo czasu, bo od 14 do 21. Po jednym dniu prac, jedna strona samochodu była ukończona.




Później zabraliśmy się za następne etapy i tak po 3 dniach cały tylny obrys kabiny świecił się światłem 91 czerwonych diód. W pierwotnej wersji miało być ich 90, podłaczonych po 10 diód w szeregu z opornikiem 200 Ohm. Jednak, w praktyce, światło diód rozjaśnionych okazało się tak mocne, że osoba jadąca z tyłu doznałaby całkowitego oślepienia. Nadawały się wtedy na światła mgielne. Dlatego poszerzyliśmy każdy szereg do 13 diód + 200 Ohm i zaczęło być wspaniale. Udowodnili nam to kierowcy osobówek na szlaku, którzy robili zdjęcia telefonami, oraz panowie w kolorze BLUE, którzy po zatrzymaniu rzekli "Panowie, nie będziemy was kontrolować, tylko włączcie no to lampki, chcemy sobie tylko zobaczyć". I oglądali... taki widok:




I cały samochodzik:


O każdym następnym pomyśle na scania-tuning i jego wykonaniu nadal będę Was informował. Przygotowujemy się do przyszłorocznych zlotów. Rok 2006 na zlotach należy do nas:)
Także zaglądajcie tu co jakiś czas - a nóż nie zrobimy czegoś nowego i zwariowanego... :)
Pozdrowionka


skomentuj (17)
2005-06-30 23:52:39
I już po zlocie
Witam Wszystkich.

Tak jak pisałem w poprzedniej notce, 25 czerwca, w sobote, przyszedł czas na pierwszy sprawdzian. Pojechaliśmy scanią na IV Międzynarodowy Zlot Kierowców Aut Ciężarowych. Przygotowałem krótki fotoreportaż na temat naszego wozu. Oto fotki:

Oto prace na dzień przed zlotem: zakładanie lampek na nowej masce, podłaczanie kogutów itd.



Oto efekt w noc przed zlotem:


Tuż przed wyjazdem przeczyściliśmy jeszcze fegli, opony i chromowane elementy. Dla tych co nie widzieli, to jest też fotka chromowanego wydechu:




Tak wygląda rura z zamontowanymi kogutami:


Ostateczny efekt wyglądał tak:


I działał zgodnie z planem, czyli jak magnes:)


A tak się prezentował nasz wózek w noc zlotu:



Dziękuję wszystkim, którzy przez cały czas czytali bloga i komentowali. I zapraszam do dalszej lektury, bo to nie koniec prac nad Scanią.
Być może zobaczymy się też na zlocie w opolu:)

Pozdrawiam wszystkich!
skomentuj (7)
2005-06-17 21:13:06
Tak jak obiecywałem...
W poprzedniej notce obiecałem, że maska będzie wymieniona na nową, i pomalowana elegacko. Teraz obietnice spełniam. Oto fotki. Nowa maska, koszt 780zł+malowanie.
Oto efekt:


Pozdrawiam.
DO ZOBACZENIA NA ZLOCIE W PYRZYCACH!
SOBOTA 25.06, OD GODZ.12. STACJA LL-OIL

Pozdrowionka
skomentuj (3)
2005-04-29 16:00:48
No i skończone:)
W ostatniej notce zamieściłem fotki podczas malownia, gdy Scania była rozkręcona i każdy element malowany osobno. W tej chwili jest już w całości i prezentuje się w ten sposób:


Nie pomalowane zostały jedynie "plastry miodu" na masce, ponieważ będzie ona w calości wymieniona i dopiero wtedy będzie wszystko zrobione.

To na razie tyle:)

Szerokości;)
skomentuj (6)
2005-04-23 16:45:07
Chodź pomaluj mój świat...
No i dzieje się.
Wczoraj Scania została wypiaskowana w określonych miejscach. Tzn.: rama, zderzak i poczne błotniki i okolice schodów. Teraz jest u lakiernika, malowana na różne kolory. Póki co zakończone jest malowanie ramy. Oto stan aktualny (widok od strony tylnego lewego koła - sorry za jakość - Nokia 7650;) )





Jak widać na fotkach, farba nie podpasowała i nie jest to chrom, ale ładniejsze jest niż było (czerwień).

Prace trwają. Rama pozostaje, tak jak oryginał na czerono, jednak całą reszta - wszystko co poniżej drzwi kabiny - na srebrno. Zbiorniki, felgi, zderzak, no i kratki(grill) na masce. Kabina pozostaje ciemnozielona - jak była.

Więcej fotek - w najbliższym czasie - na bierząco.
skomentuj (1)
2005-02-10 21:19:00
Jest coś nowego ;)
Tak jak obiecałem: oto zdjęcia, już zamontowanych halogenów, o których wspominałem wcześniej.



Koszt wyniósł 325zł z żarówkami 100W. Podłaczenie we własnym zakresie.

Komentujcie jak wam się podoba.
Pozdrawiamy


skomentuj (7)
2005-01-08 23:29:29
Prace mozolnie trwają...
Niektórzy z Was mogli odnieść wrażenie, że blog zamarł. Jednak notki nie pojawiają się z protej przyczyny - jak na razie nic konkretnego sie nie stalo przy ciężarówce. Zima, zimno na dworze, problemy. Doszliśmy do momentu, gdzie dalsza przyszlość tego egzemplarza pozostaje troche zachwiana, jednak zrobimy wszystko aby wrociło wszystko do normalnosci.
Jak na razie jestem dogadany z różnymi osobami w sprawie zakupu tanio róznych częśći: eleganckie reflektory na górnego kangura 18cm z postojówką, ponad 100 obrysowek prosto z fabryki, chromowane trąby wraz z instalacją od znajomego. Jeszcze jestem w trakcie załatwiania malowania artystycznego i elementów z blachy kwasoodpornej, takich jak zderzak czy zabudowa wokół siodła. Jeśli wszystko się dobrze ułoży, to prace posuną się do przodu w połowie lutego, bo do tego czasu powinny być rozwiązane problemy, mogące zawazyć na przyszlości scanii...
skomentuj (0)
2004-11-29 15:50:00
...::: O G Ł O S Z E N I E :::...
Następnym krokiem jaki chcielibyśmy poczynić przy pracach w naszej Scanii jest zamontowanie kangura z przodu. Nowy taki kosztuje 1100€ co jest bardzo dużą kwotą. Dlatego, jeśli ktoś ma na zbyciu, lub wie, skąd można załatwić tanio, używanego kangura (może być nawet od innej marki) to prosze sie zgłosić do mnie na maila xenone@o2.pl lub na gg7866699.
Dziekuje

skomentuj (0)
2004-10-28 19:50:59
Coś sie ruszyło....:)
To, czego najbardziej brakuje temu wózkowi, to chyba kilka halogenów i koguty u góry. Wiemy o tym, dlatego któregoś sierpniowego popołudnia, po raz kulkusetny już chyba, na wjeździe do Inowrocławia od strony Konina, gdy mijaliśmy tablice "KOWAL" postanowiliśmy skręcić w małą, niepozorną uliczkę. Zatrzymaliśmy sie przy domu, gdzie była reklama. Weszliśmy i otworzył nam facet, który przedstawił się jako złota rączka:) Powiedzielismy o co chodzi:"Potrzebujemy rurę na dach, żeby zamontować światełka"
Facet sie pyta "Jaki samochód? Dostawczy, terenowy?". My na to mowimy, że wlasciwie to żaden z tych, ale mamy go za domem i możemy od razu wymierzyć. Gdy poszliśmy, facetowi szczęka opadła i powiedział, że nigdy na coś takiego nie robił rur, ale, że to żaden problem. Wziął drabine, wspiął sie na dach, pomierzył i wystrzelił: 600zł. Spoko, kiedy mamy być? Za 2-3tygodnie. Wymienilismy sie telefonami i dalej w droge (jazda była do Bydgoszczy). Po tygodniu, przy okazji sprowadzenia z niemiec drugiej scanii (też 124L, tyle, że niska kabina i biała) trafił nam się nierdzewny wydech z dwoma otworami, trochę niestety już sfatygowany. A, że tamta scania jest przeznaczona na jazda po terenach kopali odkrywkowych, a ma dość niską ramę, to wydech został zdemontowany, by go nie zniszczyć i założony standardowy. Chrom przeznaczony został do naszego cuda. Na drugi dzień, przejezdzaja c obok kowala, wstapilismy do niego, z pytaniem, czy nie wyczysciłby tej rury. On odpowiedzial, że gdy po południu bedziemy wracać, to wydech bedzie jak nowy. I rzeczywiście, wracamy, a on nam niesie wydech zrobiony z lustra. Teraz wygląda tak(niestety w zielonych lampach był robiony i troche przeklamane kolory)

Kilka dni po montarzu wydechu, zadzwonił, że kangurówka jest też gotowa. Oczywiście nie jest to pełen kangury, tylko pojedynczy na dach (ale bedzie też reszta, spokojnie:)). Pojechalismy, załadowaliśmy do naczepy, wróciliśmy, scania do warsztatu własnego pod domem wjechała, i rozpoczęło się... monster garage:)
Oto efekt kilkugodzinnej zabawy (łącznie z doprowadzaniem instalacji na 6 reflektorów i 2 koguty)

(fotka przy "basenie" na wyjeździe z wysypiska - trzeba upłukać koła z syfów zawsze)
Niedlugo pojawią sie na tej rurce halogeny, lecz ich koszt wyniesie około 2000zł i kogutów 500zł, wiec możecie wywnioskować, że nie będą to najtańsze podróbki z targu, ale porządne hellowskie lampy. Docelowo będzie ich dziesięć, bo jeszcze 4 na dolnego kangura pójdą, ale póki co będzie 6 u góry.

skomentuj (1)
2004-10-08 22:58:45
"Daj głos!!"
"Wygląda fajnie, tylko brzmi słabowato - jak traktor na polu" - z taką opinią wyskoczył nasz kolega. Tym samym zasugerował kupno tzw. tyfonów i przyczepienia ich na samochód. Jako, że nie chcieliśmy wydawać kasy na to, postanowilismy dać sobie spokój. Ale Mariusz nagle mówi do mnie tak: "przecież ja przy jelczu miałem kiedyś taką jedną trąbe". No to jazda do warsztaty i szukamy. Po paru minutach znaleźliśmy - kawałek metalu pokrytego cienką warstwą chromu, który poodpryskiwał i zostawił pole dla korozji. Mariusz sie zniechęcił, ale ja wziąłem szmatke, paste i zacząłem polerować. Po kilku godzinach, oprócz kilku głębszych wżerów nie było widać śladu rdzy. Gdy podłączyliśmy trąbe do sprężąrki, do naszych uszy dobiegł wspaniały odgłos niczym z amerykańskich traków, albo wręcz syreny pociągu podmiejskiego:) Jednak teraz pojawił sie nowy problem - nie ma czasu i mozliwosci wiercić dziury i doprowadzać instalacji przez całą kabine - dopiero co przedwczoraj odczepialiśmy całą tapicere w środku. No wiec inny pomysł przyszedł nam do głów: -"Albercik, podnoś kabine". Już sie chyba domyśliliście, że tyfon wylądował pod kabiną. Przymocowany został do śruby która trzyma plastikowe nadkole, dzieki czemu w miare sztywno siedzi. Trąba skierowana jest do przodu i wychodzi tuż obok poduchy, tak, że jak sie podniesie maske, to można zajrzeć do środka trąby. No to jak już brudna robota była zrobiona, to trzeba było podłączyć sprzęt. No i znowu zaczęła sie jazda - jak to podlaczyć: jest przewód, jest trójnik, zaworek ciągany do sznurka - brak. I wlasnie... Co teraz. Fabryczny klakson wygląda tak - jest to plastikowy ślimak, do którego dochodzi przewód z powietrzem od butli. Wbudowany jest zaworek z elektromagnesem, który otwiera się w momencie nacisnięcia kierownicy i dopuszcza powietrze do piszczadła i daje ten tandetny fabryczny sygnał. Możnaby było zastąpić fabryczny klakson trąbą, pod warunkiem, że ma sie zaworek odpowiedni. Ale jako, że go nie mielismy byliśmy w kropce. Ale przypomniało mi sie, że prawie wszystkie układy w samochodzie są włączane na powietrze. No, przynajmniej te w wiekszości bezużyteczne, takie jak... hamulec silnikowy:) Popatrzyłem troche, odkręciłem jedną rurke, przykręciłem do trąby i wuala! Trąba jest właczana teraz przełącznikiem od silnikowego (tymczasowo nieaktywny:)). Co prawda, nie chodzi tak jak sobie wymarzyliśmy, bo jednak tam jest troche mniejsze ciśnienie i w efekcie jest ciut cichsza od zwykłego klaksonu, to jednak można bez problemu trąbić i chwalić się:) A zaworek? Owszem, już byłem w hurtowni się dowiedzieć. Usłyszałem cenę - 80zł za kawałek mosiądzu chyba. No ale... Chcesz dobrze brzmieć, to musisz troche zapłacić...
cnd
skomentuj (2)
2004-09-25 20:06:27
Zobaczmy co jest i czego brakuje....
Tak tak... Mimo, iż było niewiele, to musialismy dokonać pewnego podsumowania: sprawdziliśmy co jest, jak to wygląda, ile kosztowało i czy opłaca się jeszcze pakować kase w następne bajery. Sytuacja przedstawiała się tak: samochód ma 7 lat (rocznik 96), przejechane 700tys (czyli do remontu został ok. milion), czyli wóz jest przed połową życia, więc jeszcze troche dla nas pojeździ. Czy wystarczy nam to co już mamy? Tu padła definitywna odpowiedź: NIE! Chwile później myliśmy wóz, ja włączyłem wszystko co się w danej chwili dało i stanąłem z przodu i ujrzałem mniej więcej taki widok
.
Brakowało mi czegoś po środku - u góry jest dużo: logo, obrys, tablice; na dole też troche: żółte lampki, obrys, zwykłe światła, pozycje. Ale po środku było ciemno... Więc, wsiedliśmy do samochodu, pojechaliśmy do zaprzyjaźnionej już hurtowni i... kupilismy 5 obrysówek. Tak wiem, wszyscy teraz sie zaśmiali, ale te obrysówki zmieniły całkowicie wygląd przodu. Mianowicie, zostały zamontowane na masce, w kształt litery V. Wygląda to teraz tak:

a w nocy:

Ten niewielki wydatek (raptem 25zł) ale dał dużo.
Niezrealizowany pozostał jeszcze jeden pomysł: postojówki w reflektorach dalekosiężnych. Wyglądałoby to świetnie, ale niestety baliśmy sie to zrobić, z przyczyn technicznych. Nie chcemy kupować nowych lamp, tylko zachować stare. Okazuje się jednak, że trzeba nawiercić dziurki w odbłyśniku, co mogłoby się wiązać z tym, że odpryśnie warstwa srebrnej farby, co pogorszyłoby, i tak już kiepską, wydajność reflektorów. Ale z czasem, jak wpadne na pomysł jak to zrobić, to zdziałamy coś w tym temacie...
cdn...
skomentuj (3)
2004-09-23 20:50:57
Koniec z monotonią...
Jak widać na pierwszych fotkach (tych zaraz po kupieniu), Scania jest koloru ciemnozielonego i w miejscu loga ma nazwę niemieckej firmy, w której niegyś pracowała. Doszliśmy do wniosku, że trzeba to zmienić. Zastanawialiśmy się, nad wieloma wariantami: zmiana koloru na jaskrawozielony, malowany motyw, lub lakierowana okleina. Zdecydowaliśmy sie na trzecie rozwiązanie, które oczywiście okazuje się być najtańszym. Pewien znajomy polecił nam firmę reklamową z Inowrocławia, która specjalizuje się w wykonywaniu oklein na zamówienie. Udaliśmy się tam. Na miejscu, pracownik biura pokazał nam zdjęcia ozdabiancych przez nich wozów i zapytał, który wzór wybieramy. Żaden nam nie podpasował, więc na nasze życzenie stworzona została delikatnie wygięta falka, rozpoczynająca się na wlotach powietrza, i rozszerzająca się ku tyłowi.

Na końcu "walnęliśmy" scaniowskiego gryfa.Na "wodogłowiu", z przodu na logu i po bokach, umieszczony został standardowy napis "Topline".

Ozdobione zostały też wloty powietrza.

W ten sposób drastycznie został zmieniony wygląd samochodu. Koszt tej operacji zamknął się w granicach 600-700zł. Wyglądała po tym mniej więcej tak:

Tymczasowo pominięta została warstwa twardego lakieru na kabinę, ponieważ sama baza jest lekko obdrapana i poodpryskiwana, więc najpierw trzeba uzupełnić braki, a potem zakonserwować.
Powiem Wam, że miłe jest uczucie, gdy przejeżdząjąc ulicami miast, nawet wsi, czy wyprzedzając inne "mobile", zauważa się spojrzenia, wodzone po naszym "koniku"...;)
cdn...
skomentuj (0)
2004-09-22 20:09:54
Czas żeby o nas mówili...
Po zamontowaniu lampek nad numerami, nastała pustka w naszym zbiorniku pomysłów. Mieliśmy setki na raz, ale też ani jednego, który miałby jakikolwiek sens. Aż wreszcie Mariusz wpadł na świetny pomysł: zrobimy tablice diodowe. A konkretnie chodzilo o tablice z imionami, gdzie litery są zrobione z zielonych diód. Zadzwoniliśmy do firmy Somiko-Car z Grudziądza, która zajmuje się m.in. właśnie takimi tabliczkami. Zamówilismy póki co tylko jedną, z imieniem Mariusza. Magik, który je wykonuje zaproponował mi coś, co ma bardzo mało osób, a w Polsce jeszcze mniej - tablice z nazwą samochodu na tylną ścianę kabiny. Koszt=500zł. Niewiele myśląc zamówiłem tę tablicę. po trzech tygodniach prac tablica była gotowa. Przyznam, że byłem z siebie dumny. W następny weekend zawiozłem skarby Mariuszowi (mieszkamy około 350km od siebie). Niewiele myśląc zamontowaliśmy je tak jak powinno być. Wygląda to teraz mniej więcej tak:

Ten moment był przełomowy w wyglądzie samochodu. W swojej okolicy, nasz wozik jest rozpoznawany po tym, że mu się na zielono kabina świeci napisami (najczęściej jeździmy tamtędy nocą). Zagadują nas przeróżni ludzie - od żula spod sklepu, przez innych kierowców (CB radio), aż po sprzedawców na stacjach benzynowych. To była pierwsza zmiana, która rzuciła się w oczy, była oryginalna i naprawdę zrobiła wrażenie...
cnd
skomentuj (0)
2004-09-21 21:35:33
Początek zawsze jest trudny...
No i stało się. Padła decyzja o zamianie poczciwej "sto trzynastki" na elegancką i lśniącą "czwórkę". Bo znanych nam bojach udało się uprosić naszego znajomego, by sprzedał nam swój wóz - Scanie 124L Topline "California".
Niewtajemniczonym tłumaczę-liczba 124 oznacza, że silnik ma poj. 12L i jest to 4 model scanii. Topline jest to wersja z podwyższoną kabiną (220cm wysokości wnętrza). "California" jest to wersja wyposarzenia (dosyć wysoka).
Gdy nowy ciągnik zajechał na plac przed domem Mariusza wyglądał tak (tu jest stan po pierwszej przeróbce - montażu żółtych lampek nad numerami)

Krótko po tym zapadła decyzja, że wóz jest tak dobry, jak na nasze możliwości, że trzeba będzie go szczególnie traktować. I tak padło słowo - tuning optyczny.
Jako że na kasie nie śpimy, trzeba wszystko wykonywać jak najbardziej we własnym zakresie. Tutaj jestem ja przy pierwszej pracy - drugiego wieczora po zakupie)

Gdy obejrzeliśmy efekt tej pracy, doszliśmy do wniosku, że to będzie ekstra. Potrzeba tylko troche cierpliwości...
cdn.
skomentuj (2)
2004-09-20 21:49:21
It's More than a truck. It's a way of life.
Witam wszystkich. Mam na imię Albert. Siedziałem przed kompem i zastanawiałem się, jak pochwalić się ludzkości dziełem, które od jakiegoś już czasu tworzymy z moim kuzynem Mariuszem. I wpadłem na pomysł, by założyć tego bloga. Będę w nim prezentował zdjęcia i opisy prac, wykonywane przy przeróbkach i ozdabianiu jak najbardziej domowymi sposobami Scanii 124L Topline "California". Wtajemniczeni napewno wiedzą o co chodzi. Zapraszam do dalszej lektury!
Pozdrawiam wszystkich!

skomentuj (41)